Znowu dieta!

 Jakiś czas temu pomyślałam, chyba przy okazji przeprowadzkowych porządków w szafie, pomyślałam, że fajnie byłoby zrzucić te 20 kilo – wróci parę fajnych miniówek i łatwiej będzie znaleźć jakiś ładny fatałaszek w sklepie.

 Miesiąc później okazało się, że schudłam prawie 3 kilo zupełnie przez przypadek. Nie wiem też, w jakim okresie czasu, bo w moim przypadku zmotywowanie się do porannego wejścia na wagę (któregokolwiek poranka w roku) zwykle jest obkupione najpierw ogromną walką, a potem depresją – więc kontrolnie zerkam raz na pół roku, żeby się nie denerwować, szczególnie, jeśli w ostatnich latach tendencja była raczej wzrostowa.

 Powiecie, że nie ma takich przypadków – a jednak. Spytacie, jak, a ja nie jestem taka i Wam powiem. O dziwo, wystarczyły naprawdę kosmetyczne zmiany w sposobie żywienia ( bo w sumie i tak jem raczej dobre rzeczy, dużo warzyw itd.)

  Zmieniłam niewiele, bo:

  1. Jem mniej chleba, szczególnie białego (no chyba, że robię tosty – czekam na lawinę oburzenia) – rano, idąc do pracy nie kupuję już bułek, które potem smaruję serkiem albo pasztetem, tylko raz w tygodniu przynoszę sobie paczkę wafli ryżowych. W sumie chleb jem jakoś 2-3 razy w tygodniu.

  2. Jem 1/3 tego, co Misiek. Szczególnie jeśli mowa o porcji obiadowej. Nie mam pojęcia, gdzie on to wszystko mieści, skoro ma taki mały brzuszek.

  3. Rzadziej jeżdżę samochodem – to akurat wyszło przypadkiem – możliwe, że odniosło skutek uboczny, a może nie miało wpływu. Nie wiadomo. Ale wróciłam do samochodu, pora zmobilizować się do chodzenia na pilates. No bo przecież nie będę biegać.

 Od razu mówię, że nie zrezygnowałam ze słodzenia kawy, okazjonalnego picia coli i ciasteczka, kiedy mam na to ochotę. Ale bardziej zwracam uwagę na to, co jem. Trzymajcie kciuki za rozmiar mniej 🙂

29746-dieta

 P.S. Ej, ale nie martwcie się – nawet, gdybym schudła jakoś bardzo (w co wątpię) – to nigdy nie przestanę być gruba. W planach mam ‚tylko’ zejście z otyłości do nadwagi, więc spoko, jestem z Wami <3

You Might Also Like

  • trzymam kciuki za wszelkie postanowienia! i ciesze sie bardzo,ze zobaczymy sie w piatek an blogotoku, bo pierwszy raz dopiero do Ciebie trafilam a wydajesz sie swietna babka 🙂

    • Teraz cieszę się tym bardziej! Do zobaczenia! 🙂

  • Misza

    Ja też na diecie. Do tego postanowiłam, że będzie rewolucja w życiu. Dieta, serum bee pure, ćwiczenia. To dopiero początek do tego chcę zmienić styl ubierania, a dzięki diecie myślę, że już niedługo wejdę do sklepów bez kompleksu.

    • Hej! Ale wiesz, że sama dieta nie zmieni Twojego życia, a kompleksy siedzą przede wszystkim w Twojej głowie?
      Życzę wytrwałości i powodzenia we wprowadzaniu zmian! <3

  • Pingback: Znowu dieta! | Jestem gruba. I szczęśliwa.()