10 piosenek, które wprawią cię w świąteczny nastrój

mała-Agatka

Za oknem złota polska jesień. Miłe słoneczko, na termometrach plus dziesięć stopni Celsjusza. Połowa grudnia. Zimę widzimy tylko w reklamach, które przypominają nam, że już zaraz święta. I tak od listopada.

No właśnie – to już za tydzień. Też nie czujecie klimatu? Też Wam się wydaje, z roku na rok coraz bardziej, że ta cała bieganina jest bez sensu? Wszyscy się spinają, że święta, prezenty (no ok, prezenty to akurat ta najlepsza część), nielubiana ciocia znowu wytknie, że przytyłaś i jesteś starą panną. I nie masz dzieci, a to już przecież pora. Te wszystkie śniadanka i obiadki z rodziną, na które, być może, tak jak ja, nie do końca macie ochotę.

Najchętniej te kilka dni nosiłabym tylko dres i kocyk (peleryna mocy!). Łapałabym drzemki, kiedy się tego nie spodziewają i oglądałabym wszystkie komedie romantyczne, które znam na pamięć. Misia bym gdzieś zesłała, żeby mi nie marudził i byłoby super. Ups, to akurat wizja mojego wymarzonego zimowego urlopu, nie wiem, skąd się tu wziął…

No ale. My tu gadu gadu, a miało być nastrojowo. No więc jest połowa grudnia, a ja prawie nie słyszałam w tym roku świątecznych piosenek! Nie, nie mieszkam w równoległej rzeczywistości (choć czasem chciałabym), nie jestem kosmitką, czy coś. Nie. Po prostu w stacji radiowej, której słucham, nie grają takich piosenek. Nie wiem czemu – może redakcja doszła do wniosku, że będą tak alternatywni, że w tym roku będzie bez tego christmasowego bullshitu. Może dlatego zapomniałam, że to już grudzień, koniec roku – czas, w którym kumuluje się cały pech z ostatnich dwunastu miesięcy.

Ale wtedy przypadkiem ktoś wkleja mi na facebookowego walla moją ulubioną świąteczną piosenkę i zaczynam słuchać. Wpadam w pętlę uzależnienia i tak mijają kolejne godziny.

I tak sobie pomyślałam, że wrzucę Wam tu kilka piosenek, które robią u mnie nastrój, tym bardziej, że nie są aż tak bardzo męczone w radio jak Last Christmas (która z resztą nie jest piosenką świąteczną, tak samo, jak Windą do nieba nie nadaje się do grania na weselach). Najgorzej, że nie umiem ich ułożyć w kolejności od najbardziej ulubionej do najmniej. Alfabetycznie też bez sensu. A więc chaos, jak zwykle!

1. Macy Gray Winter Wonderland

To jest właśnie ta, od której w tym roku się zaczęło. ‚Odkryłam’ ją dość późno, bo chyba dopiero jakoś na studiach, ale całkowicie zawładnęła moim sercem. Wykonanie Macy jest taaakie słodkie <3

2. Coldplay Christmas Lights

Jak może wiecie (a może nie) – mam słabość do Coldplay. To moi ulubieńcy na smutki i radości. I na zimę. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

3. Bing Crosby & David Bowie Little Drummer Boy

To taka piosenka, którą mgliście pamiętam z dzieciństwa. Głównie jak stoją przy tym fortepianie i śpiewają. I Bowie taki grzeczny, że aż nie do poznania. Pa ram pam pam.

4. USA for Africa We Are The World

Kolejny super kawałek z czasów dzieciństwa. Z czasów, kiedy moim ulubieńcem był Michael Jackson. Do dziś jaram się bardziej tym, niż projektem Band Aid (bardzo szczytnym i cyklicznym, bo śpiewają Do They Know It’s Christmas już 30 lat, ale… włączcie sobie tę z 1984 i tę z 2014. I tak – raz odsłuchanego nie da się ‚odsłuchać’ – więc robicie to na swoją odpowiedzialność!)

5. John Lennon Happy Xmas (War Is Over)

Piosenka napisana po zakończeniu wojny w Wietnamie – tej, o którą tak wojowali hippisi. Zawsze skłania do refleksji i myśli o samych dobrych rzeczach.
W grudniu jest też rocznica śmierci Lennona i zawsze o nim wtedy dużo myślę.

6. Brenda Lee Rockin’ Around the Christmas Tree

Zrobiło się nieco zbyt nostalgicznie, więc coś wesołego. Nadaje dobry rytm świątecznym porządkom i ubieraniu choinki.

7. Michael Buble White Christmas

No dobra, wiem – ograny klasyk, ale w takiej, wydaje mi się, jeszcze nie ogranej wersji. Dobre, jazzowe klimaty. I Michael Buble.

8. Frank Sinatra Let it Snow

No ja się dziwię, że w tym momencie za oknem nie pada śnieg!

9. The 3 Tenors Sleigh Ride

W ogóle świetny kawałek, miałam go tu wrzucić w bardziej komercyjnej wersji, ale wtedy znalazłam TO. I przepadłam.

10.Sufjan Stevens Christmas Unicorn

Wisienka na torcie. Najbardziej hipsterska ze wszystkich świątecznych piosenek, jakich kiedykolwiek posłuchacie. Trwa 12 minut. Jest jednorożec. Brakuje tylko tęczy!

 

Mam nadzieję, że załapaliście trochę świątecznego nastroju i siły do dalszego kręcenia się przy garach i tego wszystkiego, co się robi w czasie około świątecznym. Ale jeśli ciągle Wam mało, to łapcie:

same świąteczne, pierdzące pierniczkami piosenki!

Jeśli zaś nie jesteście fanami muzycznego mainstreamu, to posłuchajcie Dziadka do Orzechów. To jest dla mnie od dzieciństwa muzyka świąt – może nie ma dzwoneczków, reniferów i sań, ale czuć świąteczną magię przy pieczeniu pierniczków.

You Might Also Like