Duża dziewczyna, duży… biust.

Znacie to? Klatka piersiowa się rozrasta magicznym sposobem i nagle już wcale nie jest tak łatwo ubrać swojego biustu na osiedlowym bazarku czy pobliskim dyskoncie. Większy rozmiar miseczki to też większy problem w znalezieniu stanika w swoim rozmiarze. Większy problem ze znalezieniem odpowiedniego biustonosza często idzie w parze z jego wyższą ceną. Jednak czy warto w to inwestować, iść do brafitterki czy może jednak da się to obejść?

Mój biust nie jest jakichś monstrualnych rozmiarów – nie tylko teraz, ale od zawsze – zawsze większy, niż u koleżanek, ale jakoś bez dramatu. Mimo wszystko, wszystkie mało biuściaste zawsze mi go zazdrościły. Do chwili, gdy zaczęłyśmy rozmawiać o tym, jak ciężko jest kupić DOBRY stanik w rozmiarze G. Albo w ogóle powyżej C.

W ogóle, zacznijmy od tego, że znaczna część Polek (nie tylko tych plus size) nosi złej jakości, źle dobrane biustonosze i nie wiedzą, czym to grozi.

Bóle pleców, czasem migreny

Dopadają znienacka. Nigdy nie pomyślałabyś, że winny jest… źle dobrany, źle podtrzymujący biust stanik, prawda? A jednak! Zwróć uwagę przy zakupie, żeby był jak najciaśniejszy w obwodzie – to tamto miejsce jest odpowiedzialne za odpowiednie odciążenie kręgosłupa i prawidłowe podtrzymanie biustu – nie ramiączka.

Trwała deformacja biustu/utrata jędrności

No bo właśnie – jeśli biust smętnie wisi w za dużym w obwodzie staniku, a za małej miseczce, to czemu miałoby mu to służyć? Nie zawsze o ‚smutnych jamnikach’ (wiecie, co mam na myśli!) decyduje wiek, rozmiar biustu czy ilość wykarmionych dzieci. Mają na to wpływ także staniki, które nosimy.

Dodatkowa fałdka pod pachą

Legenda – wszystkie myślą, że to mają, bo są grube – nawet, jeśli noszą rozmiar 34. Ja jestem gruba i tego nie mam. Prawdopodobnie dlatego, że szybko odkryłam, że chodzenie w staniku z szerokim obwodem, ale za małą miseczką jest między innymi niewygodne. No i robi się ta fałdka. Długo letnio pielęgnowana sama się nie wchłonie – można się jej pozbyć tylko operacyjnie, a tego chyba nie chcemy?

Ewa Zakrzewska prawdopodobnie nie potrzebuje moich rad w zakresie biustonoszowym, ale jeśli chcecie do niej zajrzeć, to klikajcie: www.ewokracja.pl

Ewa Zakrzewska prawdopodobnie nie potrzebuje moich rad w zakresie biustonoszy, ale jeśli chcecie do niej zajrzeć, to klikajcie: www.ewokracja.pl

Zatem: co robić, żeby długo cieszyć się ładnym i jędrnym biustem?

Jak zapewne łatwo wywnioskować – kup sobie dobry stanik! Dobry, czyli dobrze skonstruowany, dobrze zbierający biust i w fasonie najodpowiedniejszym dla Ciebie (ja na przykład nie mogę mieć zbyt zabudowanego biustonosza, bo wyglądam, jakbym się zamotała w pas cnoty… poza tym wychodzą mi spod bluzek). Ja wiem, że to dość duży wydatek (szykuj się na 150zł wzwyż), ale naprawdę warto – nikt nie powiedział, że potrzebujesz dziesięciu staników – choć, oczywiście, to całkiem przyjemna wizja.

Nie zapomnij też o pielęgnacji – to może być jakieś specjalne serum ujędrniające biust, ale nie wiem, bo nie sprawdzałam, może być też balsam, którym smarujesz całe ciało – po prostu nie zapomnij, żeby wsmarować go jeszcze w cycki 😉

Na koniec jeszcze pamiętajcie jeszcze o poczuciu humoru i dystansie w życiu:

Poznajecie dziewczynkę z obrazka? Otóż właśnie, to porzekadło ludowe to moja robota.

Poznajecie dziewczynkę z obrazka? Otóż właśnie, to porzekadło ludowe to moja robota.

You Might Also Like