#50 randomowych faktów o mnie

 

Urodziny bloga to dobra okazja, żeby odkryć pewne karty i poszerzyć w Waszych głowach wiedzę bezużyteczną, bo nie o nikim innym, jak właśnie o mnie. I tak oto przed Wami… 50 moich mrocznych tajemnic!

1. Pofarbowałam się na rudo tydzień przed maturą… i tak już zostało. Wcześniej miałam czarne, długie włosy.

2. Skoro o włosach mowa – od dobrych 6 lat obcina mi je koleżanka, w domowym zaciszu. W tym czasie tylko dwa razy byłam u innego fryzjera i zawsze kończyło się to katastrofą.

3. Nie umiem spać tak, żeby się wyspać, kiedy słońce świeci mi w twarz – zwykle nad ranem, kiedy robi się jasno, naciągam na twarz poduszkę, która leży pod ręką specjalnie po to.

4. Lubię słuchać ‚Białego Misia’, jak jestem pijana. ‚Ona tańczy dla mnie’ też spoko. A czasem mam po prostu humor na taką ‚obciachową’ playlistę. Ale zwykle algorytm YouTube i tak sprowadza mnie na drogę rozsądku podpowiadając zespoły, których często słucham i impreza się kończy.

5. Poznałam Misia na portalu randkowym, bo nie wiedziałam, gdzie indziej można poznać kogoś fajnego.

6. W dzieciństwie utożsamiałam się z postacią Ani z Zielonego Wzgórza i Bridget Jones. Nic się nie zmieniło do dziś. I to przez Anię… marzyłam o rudych włosach.

7. Na paznokciach akceptuję głównie kolor czerwony. Z innymi nie jestem w stanie wytrzymać dłużej, niż dwa dni.

8. Nie przepadam za słodyczami, ale pizza zawsze spoko.

9. Mimo, że rzadko jem słodycze – nie wyobrażam sobie zrezygnować ze słodzenia herbaty i kawy. Nie umiem. Fuj.

10. Nie przepadam za zwierzakami, mam alergię na koty, ale jamniczkę Rodziców kocham nad życie.

11. Bardzo często nie pamiętam imion nowo poznanych osób – szczególnie, jeśli to więcej, niż trzy nowe osoby…

12… za to pamięć do twarzy mam taką, że jeśli dziesięć lat temu jeździliśmy razem autobusem na tej samej trasie, jestem skłonna się z Tobą przywitać po latach.

13. Jestem naprawdę kiepska z matmy – na szczęście nie miałam matematyki na maturze. Ale czego jak czego, zawsze jestem w stanie doliczyć się kasy. Co do grosza.

14. Najdziwniejsza praca wakacyjna, jakiej dane było mi się podjąć to było… zapładnianie ogórków w Holandii.

15. Przez pierwsze trzy lata studiów zjeździłam kawał świata autostopem z moim ówczesnym chłopcem – najdalej zaniosło nas do Holandii właśnie.

16. Potem odkryłam samochód – uwielbiam prowadzić. Misiu też. I ciężko nam się dogadać, kto będzie prowadził auto w trasie. Ale bez żalu oddaję mu wszystkie nocki – lubię jeździć tylko za dnia.

17. Przez 8 lat dziarsko działałam w harcerstwie. Nie zdobyłam jednak żadnego stopnia ponad samarytankę (pozdro dla kumatych) – co nie przeszkodziło mi w dobrej zabawie!

18. Nie znoszę zmywania. Robię to średnio raz w roku – a ostatnio w listopadzie. I nie, nie mamy zmywarki. Chyba, że liczyć tą, która ma dwie nogi, dwie ręce i 190cm wzrostu.

19. Nie lubię owoców. Praktycznie żadnych. Truskawek też nie. No chyba, że są w formie smoothie. Albo wina.

20. Kocham bajki Disneya, ale od małego mam problem z ‚mądrymi zwierzątkami’ – odpada więc Kubuś Puchatek i Król Lew. Ja jestem fanką wszystkich księżniczek – Belli, Aurory, Pocahontas i Śnieżki (choć zawsze uważałam, że ta ostatnia była jakaś przytępawa).

21. Najbardziej śmieszą mnie najgłupsze żarty. Tak suche suchary, że można zbierać okruszki. Ale oszczędzę Wam przykładów, bo jeszcze zmienicie o mnie zdanie!

22. Studiowałam w sumie 7 lat na 5 kierunkach. Ale ostatecznie mam 3 dyplomy.

23. Mimo, że nie jestem jakąś bardzo ‚panną porządnicką’, lubię, kiedy pewne rzeczy mają swoje stałe miejsce. Na przykład moje okulary.

24. Jestem ‚niepomalowana’, kiedy mam na twarzy tylko krem BB i tusz do rzęs.

25. Jestem jedynaczką. Zawsze błagałam Mamę o starszego braciszka.

26. Mam niebywałą skłonność do dziwnych sytuacji i wplątywanie się w dziwne dialogi. Jeśli moje życie byłoby filmem, to zdecydowanie byłaby to komedia. Nie romantyczna.

27. Od dzieciństwa panicznie boję się, że upadnę i coś mi się stanie. Dlatego nie umiem jeździć na łyżwach, rolkach i na nartach.

28. Nie umiem gotować, ale bardzo dobrze to ukrywam.

29. Nie wychodzę z domu bez czerwonej szminki. Albo trzech. Choć nie zawsze używam, lubię mieć w torebce swoją zapasową supermoc.

30. Kwiaty doniczkowe mnie nie lubią – nie wiem, jak to możliwe, że wrzos zakupiony we wrześniu jeszcze żyje, choć go nie podlewam od kilku miesięcy. A on serio jest fioletowy! To taki miły wyjątek od reguły.

31. Nienawidzę rano wstawać. Zawsze, gdy budzić usiłuje mnie obudzić w okolicach 7:00, przeklinam swoje życie. Zaczynam być produktywna najwcześniej ok. 11:00 – wcześniej nie mam pojęcia, co się ze mną dzieje i co się do mnie mówi.

32. Zdarza mi się mieć takie napady głupawki, że śmieję się bez przerwy 15 minut. Albo 30. A potem nie pamiętam, o co chodziło.

33. Nie lubię pastelowych kolorów. Są mdłe, za jasne i wyglądam w nich jak siedem nieszczęść. Czarny to najpiękniejszy kolor, jaki znam. I wszystkie inne mocno nasycone barwy.

34. Jestem tym typem, który przez tydzień, ba! miesiąc zapętla jeden kawałek i wszystkich tym wkurwia. Na szczęście Misiu ma słuchawki.

35. Lubię prasować męskie koszule, ale robię to rzadko, bo zwykle mam ciekawsze rzeczy do zrobienia.

36. Nie lubię zup owocowych, naleśników i makaronu z serem albo owocami. W ogóle obiad na słodko to nie obiad.

37. Odkąd skończyłam 25 lat, nigdy nie pamiętam, ile dokładnie mam lat i muszę się chwilę zastanowić, zanim odpowiem.

38. Uwielbiam nosić sukienki, ale bardzo rzadko to robię. Totalnie nie wiem dlaczego. No dobra, wiem. Nie pasują mi do pracy.

39. Mimo, że jestem raczej towarzyską osobą, wolę kameralne imprezy, niż imprezy w klubach – wolę z kimś pogadać, niż być zagłuszaną przez muzykę i musieć się przekrzykiwać z rozmówcą.

40. Jeśli tylko mogę, unikam centrów handlowych w weekendy. Za dużo nie patrzących pod nogi ludzi i drących paszczę dzieci.

41. Nie lubię stawać przed kamerą i słuchać własnego głosu. Zapomnijcie o jutubach i innych takich. A jak już gdzieś występuję i coś mówię, to po prostu tego nie oglądam.

42. Zimą marzę o nie wychodzeniu spod kocyka, latem umieram od upałów. Najbardziej kocham wiosnę i wczesną jesień, kiedy temperatury wahają się od 15 do 25 stopni. Tak, żeby nie było mi za gorąco w jeansach.

43. Nie lubię kąpać się w wannie. Ani mnie to nie relaksuje, ani nie jest to w żaden sposób przyjemne, kiedy przychodzi już do samego mycia się. Na koniec zawsze się czuję brudna i tak.

44. Niby jestem z wykształcenia fotografem, ale totalnie nie ogarniam fotoszopa i fotografowania rzeczy. Ale za to bardzo lubię robić portrety i street photo.

45. Na co dzień jestem bardzo spokojna i opanowana, ale jak już mnie ktoś zdenerwuje, to nie radzę mu stawać na mojej drodze.

46. Nie wyobrażam sobie dnia bez smartfona. No dobra, jeden dzień spoko, ale dłużej już nie.

47. Często korzystam z różnych aplikacji, ale wszelkie listy lubię mieć w formie papierowej. Albo na tablicy na ścianie.

48. W ogóle lubię pisać ręcznie. Najlepiej piórem z zielonym wkładem.

49. Uwielbiam seriale. Najlepiej cały sezon na raz. Albo kilka sezonów na raz. Gubię się, jak oglądam co tydzień po odcinku pięciu seriali. Ale i tak to robię.

50. Lubię mieć plan. Zawsze dobrze wiedzieć, w którym momencie coś się spierdoliło.

Zdjęcie, w którym nikt nie wie, o co chodzi. Kwintesencja mnie. Analog.

Zdjęcie, w którym nikt nie wie, o co chodzi. Kwintesencja mnie. Analog.

 

 

You Might Also Like

  • <3

  • Ola J.

    Spotkałam osobę, która po kąpieli w wannie czuje się brudna. Czyli nie tylko ja!

    • Oraz chorobliwie myję ręce 😉

    • Ja dołączam do tego grona! 😀 Oraz – moi rodzice też jakoś się nigdy nie postarali o starszego brata dla mnie, a słodki obiad to oszustwo a nie obiad <3

  • Jak dla mnie bomba! 🙂 Chociaż u mnie wygrywają słodkości 😉

  • człowiek róża

    wow, 7 kierunków w 5 lat i 3 dyplom! co studiowałaś?

    • 7 lat, 5 kierunków – polonistyka, teatrologia (obie po roku), potem dziennikarstwo, dwa lata fotografii i mgr z medioznawstwa. TADAM.

  • Też panicznie boję się upadku – nie umiem jeździć na rolkach, łyżwach i nartach i przerażają mnie konie. I również jestem jedynaczką. Pozdro! 🙂

    • Konie, ojezu, najgorzej. Pamiętam, jak się kiedyś zestresowałam, że się nie mogę na niego wgramolić, a jak podejdę za blisko, to się boję, że mnie ugryzie. Także dramat, również unikam 🙂

  • Pingback: Lolcontent #2, czyli najlepsze hasła z wyszukiwarek – Gruba i szczęśliwa()