5 sposobów na smaczne śniadanie

Lubię mieć gości. Niekoniecznie dzikie ich tłumy – po prostu kocham spotkania z bliskimi mi ludźmi – często przy samym winie, czasem jednak zdarza mi się przygotować coś specjalnego. A wiecie, co w weekendach uważam za najlepsze? Długie, nieśpieszne śniadania. W dobrym towarzystwie mogą trwać w nieskończoność i smakują naprawdę niesamowicie.

Dotychczas uważałam się raczej za typ Chujowej Pani Domu, nachwilę dałam się zmylić wypadkom i pomyślałam, że może jednak nie, małżeństwo mnie odmieniło i mogę zerwać z przeszłością, teraz będę Perfekcyjna.

Rzeczywistość mocno zweryfikowała jednak moje przekonanie – najpierw spaliłam mikser robiąc hummus, następnie wyrzuciłam jajka, które ugotowałam dzień wcześniej i miały być na twardo, ale były półmiękkie, po czym następne gotowałam… 40 minut, bo zapomniałam włączyć kuchenkę.

Ostatecznie jednak wszystko się szczęśliwie udało i mogę Was zaprosić do siebie na śniadanie – na stole, oprócz kawy, hektolitrów herbaty i dżemów domowej roboty znajdziecie warzywa i 5 rodzajów past do chleba – który, swoją drogą kupiłam w mojej ulubionej piekarni. Czasem piekę chleb sama, ale nie dziś. Rozgośćcie się zatem i dajcie się ponieść radości, uśmiechom i rozmową o wszystkim. Wolnym porankiem z ukochanymi ludźmi – rodziną, znajomymi – kogo tylko wpuścicie w ten swój intymny, śniadaniowy świat (nie uważacie, swoją drogą, że śniadania dają wrażenie więszej intymności i zażyłości, niż kolacje?).

Tak więc wiecie, że lubię celebrować śniadania – nie przepadam za tymi na słodko i lubię wszelkiej maści kanapki – taka moja słabość. Sprzedam Wam zatem moje tajne i proste receptury na udane niedzielne (ale nie tylko!) poranki. W prostocie siła – choć, jak widać na moim przykładzie – nawet to może być przygodą.

Hummus

  • puszka cieciorki
  • 3 łyżki tahini
  • skórka starta z cytryny
  • 1-2 ząbki czosnku (w zależności, jak bardzo czosnkowe lubicie)
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • łyżka oleju sezamowego lub oliwy z oliwek
  • łyżeczka kuminu
  • sól, pieprz
  • kilka łyżek wody

Wszystkie składniki należy ze sobą zblendować. UWAGA: żeby nie spalić blendera, należy pamiętać o tym, żeby dodać te kilka łyżek wody, inaczej cała masa będzie za sucha.

Jeśli jednak spalicie blender (zdarza się), nie załamujcie rąk! Ja zabrałam swoją miskę niedorobionego hummusu na imprezę urodzinową do koleżanki – przyszłam, wymiksowałam na gładką masę, odłożyłam w bezpieczne miejsce, po czym radośnie wróciliśmy razem do domu.

Pasta jajeczna

  • 4-5 jaj (ugotowanych na twardo!)
  • średniej wielkości cebula
  • 2-3 łyżki majonezu
  • curry (to najważniejsza przyprawa, którą ma być czuć – syp wedle uznania – tylko nie przesadź!)
  • sól, pieprz

Jajka na twardo gotuje się w zimnej wodzie 20 minut – we wrzątku koło 10. Nie krócej, bo będą zbyt miękkie i nie będzie się dało ich pokroić, No dobra – udało się? W takim razie, jak wspomniałam, jajka należy drobno pokroić, albo użyć takiego sprytnego urządzenia, które samo kroi je w kosteczkę w kilka sekund, posiekać drobno cebulę, dodać majonez i przyprawy, wymieszaj – i gotowe.

Pasta twarogowa

  • 200-250g twarogu (ja używam półtłustego)
  • 2 jaja ugotowane na twardo
  • średniej wielkości cebula
  • sól, pieprz, słodka papryka
  • śmietana/jogurt naturalny
  • opcjonalnie: zielona pietruszka

Moja ulubiona – byc może dlatego, że uważam, iż moje życie bez twarogu nie miałoby większego sensu.

Twaróg rozgnieć widelcem, dodaj pokrojone jajka i cebulę, przypraw, dodaj śmietany lub jogurtu (żeby nie było zbyt rzadkie) i wymieszaj.

Pasta z łososiem

  • 200g twarogu
  • 100g wędzonego łososia (np. sałatkowego)
  • śmietana/jogurt naturalny
  • koperek
  • sól, pieprz

To z kolei ulubiona pasta mojego męża – uwielbia łososia pod każdą postacią. Ta pasta świetnie smakuje na grzankach – tak tylko mówię!

Twaróg rozgnieć widelcem, dodaj pokrojonego łososia – najdrobniej, jak Ci się uda, koperek, przyprawy i śmietanę. Gotowe!

Pasta z makreli

  • wędzona makrela
  • 4 ogórki kiszone/konserwowe
  • mała cebula
  • majonez

To jest moje odkrycie ostatniego miesiąca – nie mogę przestać ją jeść od pierwszego razu, kiedy jej spróbowałam. Jest świetna w smaku następnego dnia po zrobieniu, jak smaki się nieco przegryzą.

Przede wszystkim makrelę trzeba dobrze oddzielić od ości – to zwykle zadanie dla mojego mężczyzny (on się czuje wtedy ważny i jest moim bohaterem w kuchni), potem rozgniatam ją widelcem, dodaję bardzo drobno pokrojone ogórki i cebulę. Dodaję majonez, mieszam.

 

Większość powyższych past świetnie się sprawdzą także na imprezach, na takich maleńkich kanapeczkach z pumpernikla, bądź na krakersach. Znikną w mig, gwarantuję!

A Wy – macie jakieś sprawdzone sposoby na śniadania?

You Might Also Like

  • Też jestem osobą, która uwielbia celebrowac śniadania. Inaczej robię humus,ale pozostałe pasty również goszczą na naszym stole. Pycha. Wczoraj robilam dwie: na bazie soczewicy z oliwkami i suszynymi pomidorami. 😊

  • fat_budgie

    Pracuje z ludzmi, wiec nie bardzo moge im ziac cebula, czosnkiem i ryba od samego rana, – ale przepisy ciekawe i faktycznie proste.
    Tez b. lubie wszelkie pasty na bazie ciecierzycy.

    • Jak je jem rano i idę do pracy, to myję jeszcze raz zęby tuż przed wyjściem i jakoś wszyscy żyjemy 😉
      Ale rozumiem.

  • Uwielbiam pastę jajeczną, mogłabym ją jeść codziennie 🙂 zawsze na uczelni kupuję sobie taką dobrą bułkę właśnie z pastą jajeczną i jadę po nią specjalnie z samego rana 🙂 Na ogół w domu nie przygotowuję śniadań, jakoś nie potrafię się tego nauczyć 🙁

  • Monika

    świetne pomysły

  • pia

    Jeszcze pasta z zielonego groszku <3 Mimo że w moim procesie stawania się Francuzką już zdążyłam pokochać śniadania na słodko, to jednak nie ma to jak pasty. I jak tylko znajdę makrelę to będę próbować.

  • Uwielbiam pastę z makreli, choć do mojej nie dodaję majonezu, ale Twoja wersja brzmi równie kusząco. Pastę z jajek też czasem robię. Ale hummus najczęściej kupuję.

  • Ewa Czuper

    hummus tylko z cieciorki gotowanej. zero puchy!