Jak pić więcej wody?

Ręka do góry – ile z Was obiecało sobie, że od Nowego Roku, razem z przestrzeganiem diety, będzie piło więcej wody? Na pewno wiele z Was. Ja staram się pić dużo wody mniej-więcej od dwóch lat, kiedy zaczęłam świadomie zmieniać pewne nawyki żywieniowe (z niektórymi się udało, z niektórymi nie) i jakoś doszłam do tego, że piję codziennie co najmniej dwa litry wody – wbrew pozorom – to nie takie trudne wcale! Jeśli chcecie poznać moje tricki – koniecznie czytajcie dalej!

Woda to główny składnik naszego ciała – jest składnikiem komórek, buduje ich strukturę. Stanowi środowisko dla wielu ważnych procesów w ciele człowieka. Pełni rolę rozpuszczalnika składników, a także funkcje biologiczne i fizjologiczne. Skrajne odwodnienie może skutkować nawet śmiercią.

Ze względu na brak zapachu czy barwy przypisujesz jej nikłe znaczenie. Oceniasz ją jednak niesprawiedliwie, bo czyni ona wiele dobra dla Twojego organizmu. Przyjmuje się, że w organizmie dorosłego człowieka jest około 60% wody.

Dziennie zaleca się pić ok. 2-3 litry wody. Czy to dużo? Wcale nie! Spokojnie wypijamy tyle w tak zwanym ‘międzyczasie’ – same zobaczcie!

Przy pracy

Bez względu na to, czy pracuję w biurze (częściej) czy w domu (bardzo rzadko), zawsze mam nawyk pełnego kubka. Na studiach to były kubki herbaty, jakiś czas temu zmieniłam je na wodę. A żeby nie liczyć ilość wypitych szklanek/kubków, znalazłam ostatnio w sklepie taką butelkę z wbudowaną słomką – ma niecały litr pojemności i wiem, że w ciągu dnia powinnam wypić takie dwa – a w pracy (8h na etacie) przynajmniej jeden (plus kawa, woda z suplementem magnezu i okazjonalnie jakiś sok). Ale każda z Was ma na pewno odpowiednią dla siebie miarkę.

Co więcej – odkąd zamontowaliśmy sobie w domu kranowy filtr do wody, częściej zabieram do biura ‚swoją’ wodę – ta z dyspozytorów wody mi po prostu nie smakuje – a ja od małego byłam bardzo marudna w kwestii smaku wody, której piłam. Teraz śmiało możecie mnie nazywać dziwakiem.

Na siłowni

Nawodnienie podczas sportu jest bardzo ważne. Kiedyś zdarzało mi się zapomnieć wody idąc choćby na pilates – czego potem bardzo żałowałam. Dziś mam swoją butelkę z rurką – która jest idealna do zabierania na treningi, bo nie trzeba jej odkręcać i można się obsłużyć jedną ręką. I znowu zabieram swoją wodę z filtra.

W domu

W domu zawsze najłatwiej – po prostu napełniam szklankę i stawiam obok kanapy, na której wypoczywam z serialem i kocykiem – i bardzo często ją napełniam. Zdarza mi się też być spragnioną w nocy – na stoliku przy łóżku mam zawsze napełnioną wodą szklaną butelkę.

Ponadto, jak już wcześniej wspomniałam – bardzo zwracam uwagę na smak wody, którą piję, więc zamontowaliśmy ten filtr z kranikiem. Nawet nie wiecie, jaka piękna (i pyszna!) herbata się ostatnio zrobiła! Taka przejrzysta i bursztynowa. Nie wierzyłam, póki nie spróbowałam.

Aplikacja

Mądre nerdy od internetów wymyśliły coś, co ma nam pomóc nie obciążać pamięci – aplikacje na telefon. Jest ich całkiem sporo – ja próbowałam tej, ale ta też wygląda na całkiem przyjemną. Polega na tym, że co godzinę telefon wydaje dźwięk przypominający o tym, żeby pić. I zaznaczacie, czego ile wypijacie, a on Wam na to, ile jeszcze trzeba wypić dziś (uwaga! jak wypijacie kawę, pijecie dodatkową szklankę wody!). Ja traktowałam tą aplikację jak grę – jak udawało mi się osiągnąć założony wynik, strasznie się cieszyłam.

Jak widzicie – dwa litry samej wody to nie taki wyczyn – a do tego dochodzą inne płyny, które spożywacie w ciągu dnia – myślę, że spokojnie dobijamy do trzech!

Fun fact – pisząc ten tekst tak bardzo chciało mi się pić, że wypiłam półtorej butelki mojej wody.

 

…a dla tych, co dobrnęli do końca wpisu mam niespodziankę – a właściwie dla trzech osób. Dokładnie za tydzień, we wtorek, 28.02.2017, spośród komentujących wpis na blogu i na facebooku, wylosuję trzy osoby,  które dostaną filtr… prysznicowy – też mam, używam i bardzo go kocham, bo mojej skórze i włosom robi dobro.

 

Wpis powstał we współpracy z firmą FITaqua.

 

You Might Also Like

  • Paulina Grudzień

    Świetny pomysł z tą butelką:) . Ja zaczęłam pić znowu dużo wody od początku tego roku. Dodatkowo wyciskam sobie do niej całego grejpfruta, więc dodatkowo mam zdrową wodę smakową bez cukru 🙂

  • Kasia

    Picie wody to zmora każdej z nas. Nie tylko tych co są na diecie. Ja mam w domu butelkę 0,7 l wody i w pracy to samo. Staram się wypić obie, ale różnie to wychodzi.

  • Magda

    U mnie niestety woda fatalna. Ogrom kamienia (widzę to szczególnie na szybach kabiny prysznicowej), czasem nawet brzydko pachnie. Kupuję mineralną do picia. Łatwiej przyswaja mi się odpowiednią ilość wody, gdy na dworze jest cieplej niż teraz, ale staram się nadrobić brakującą ilość płynów herbatą, ziołami czy ciepłym mlekiem.

  • Adrianna Zielińska

    Ja się mogę pochwalić tym, że u mnie kranówka jest czysta i przepyszna, ale niestety często po prostu zapominam cokolwiek pić i mam później skórę tak wysuszoną, że przypomina w dotyku jakiś papirus :/ choć czasami jak się do niej przyssę to potrafię wyżłopać 1 litr na raz

  • Magdalena Wójcik

    Ja nauczyłam sie wiecej pic niz jesc ale walcze z woda bo nauczylam sie pic ale nie wode. Aczkolwiek dzis kupilam Muszynianke bo ja bardzo lubie z wód zmineralizowana ale czasami jest u mnie Żywiec :).
    Pozdrawiam a Pomysł świetny z butelka pomyśle o tym 🙂

  • Monika Janikula

    A ja od grudnia postanowiłam sobie na dodatek wypijac szklankę ciepłej wody przez snem i tuż po obudzdniu. Niesamowicie podkrecilo to metabolizm i przestałam mieć problemy zoladkowe. Polecam. ☺ a twardej wody w prysznica….. nr… nienawidzę!

  • Ewa

    Ha! Zainstalowałam sobie niedawno tę samą aplikację i faktycznie wypicie zaplanowanej ilości wody cieszy bardzo i nie jest takie trudne. Mam nadzieję, że za jakiś czas nie będę potrzebowała przypomnień z telefonu i picie dużej ilości wody znowu wejdzie mi w nawyk, tak jak w czasie gdy pracowałam zawodowo i butelkę 1,5 litra odróżniałam w kilka godzin 🙂

  • Kamila Nowak

    Tak jak Ty mieszkam w Krakowie – pomimo upływu już czterech lat, odkąd się tutaj przeprowadziłam, moja skóra nadal nie przyzwyczaiła się do wody tak „innej” niż ta na wsi u rodziców. Filtr do wody – z pewnością świetna sprawa! Póki co, w pracy stawiam sobie na biurku 1,5-litrową butelkę i opróżniam ją zawsze w ciągu 8 godzin, w domu dzbanek z filtrem (potwierdzam różnicę przy kawie i herbacie) 🙂

    • Monika K

      Ja mam wrażenie, że stan moich włosów znacznie się pogorszył odkąd mieszkam w Krakowie. Podejrzewałam o to wodę, ale wszyscy mówili że to niemożliwe :/

  • Ania

    Dzieki za podpowiedź z ta aplikacją, bo ja bardzo malo piję w ciagu dnia, moze teraz mi się uda więcej.Jestem na etapie szukania dobrego filtra do wody kranowej, bo zadna woda mi nie smakuje i mam juz dosyc dzwigania i wyrzucania ton butelek plastikowych.

  • Małgorzata Majewska-Nowak

    Ja niestety jestem bardzo wybredna jesli chodzi o wode i niecierpie wody niegazowanej ale znalazlam w koncu cos dla siebie i pokochalam Kinge Pieninska ale tylko ta zielona „naturalna” jest lekko zmineralizowana i bardzo delikatnie gazowana, jednak lepiej taka niz zadna 😉 Niestety ciezko ja w sklepach dostac 🙁 a co do wody z kranu to ja widze najbardziej roznice podczas mycia wlosów jak jest „zla” woda to moje wlosy sa szorstkie i trzeba sporo odrzywki zeby je rozplatac :/

  • Monika K

    Filtr prysznicowy? Robi dobrze na włosy i skórę?!? Muszę wygooglować bo brzmi swietnie 😀

  • Martyna

    Też staram się dużo pić, a kiedy tego nie robię od razu widzę różnice na mojej skórze i w ogóle. Potrafię obudzić się rano kompletnie odwodniona, do tego stopnia, że moje usta są przerażająco wyschnięte 😉 będę polować na takie cudo z rurką! 😀

  • Ewelina

    Całe szczęście nie mam problemu z piciem wody.
    Pokochałam muszynianke i do przodu 😉

  • Ja piję strasznie dużo wody, pewnie i ze 3 litry dziennie lub więcej, ale ostatnio okazało się, że i tak jestem odwodniona i pan dietetyk powiedział, że to najpewniej przez to, że moje ogólne otłuszczenie ciała ogranicza wchłanianie wody. Moje alternatywne wyjaśnienie brzmi jednak inaczej i strasznie mnie jara, to jest, że może ja po prostu składam się z gąbki??!?!?!?

  • Toksyczna Kosmetyczka

    Ja piję od kilku tygodni 2-3 szklanki wody dziennie. Wiem, że to niewiele ale dla mnie to dużo zwlaszcza, że jeszcze do niedawna nie piłam wody w ogóle. Pomyślę o tej aplikacji na telefon. Może faktycznie dzięki niej osiągnę jakiś lepszy wynik 🙂

  • Bubble butt

    Od jakiegoś czasu piję bardzo mało wody. Mam wrażenie jakbym nie miała w ogóle czasu na napicie się czegokolwiek (co jest oczywiście nieprawdą). Siedzę teraz na L4 i rozmyślam, analizuję i wpadam na coraz to nowsze pomysły- w pracy, oprócz butelki 0,5 l, od razu muszę napełnić kubek wody. I to taki porządny kubeł muszę sobie do szkoły przynieść. Dzieciakom wytłumaczyć, że będzie mi dzwonić, że pić trzeba, żeby nie było 1000 pytań „Czyj to telefon?! Minusowe za telefon!”, „Co to dzwoni?”, „Po co dzwoni?” itp.