Browsing Category

Ciało

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…

Gruby potwór – czyli internetowe mity o grubasach

Czytam te wszystkie ostatnie komentarze o grubasach – kierowane konkretnie do mnie, choć nie tylko – czasem atakujące grubych ludzi po prostu. Czasem są bardziej merytoryczne, czasem są całkiem śmieszne, czasem opisują całą historię jednej osoby – zupełnie jakby jedna opowieść była wyznacznikiem normy. Zajrzyjcie, czy nie ma tam jakichś mitów o Was! Continue Reading…

Mity na temat diety

Święta szczęśliwie już za nami. Na wspomnienie suto zastawionych wielkanocnych stołów robi nam się słabo i pewnie wiele z Was ma mocne postanowienie diety – jeśli nie od dziś, to od chwili, kiedy wszystkie niezjedzone dotąd pyszności szczęśliwie opuszczą lodówkę. Czyli mniej więcej od poniedziałku.

To pewnie nie będzie Wasza pierwsza dieta. Być może wiecie o nich więcej, niż ja, a może wręcz przeciwnie – ugrzęźliście w pewnych stereotypach i nie wiecie, co jest nie tak.

Continue Reading…

Promocja otyłości

Od jakiegoś czasu my, grubasy, spaślaki i inne w rozmiarze plus size wychodzimy na ulice. Jest o nas głośno w mediach i świecie mody. Mamy dosyć bycia pominiętymi w najnowszych trendach mody i tego, że naprawdę jest nam się ciężko ubrać się w cokolwiek innego niż bure, workowate ciuchy – bo przecież kolorowe, modne fasony zarezerwowane są wyłącznie dla pięknych, szczupłych kobiet.

Continue Reading…

Najlepsza dieta świata

Jako, że walentynki tuż tuż, to dobra okazja, żeby mówić o uwodzeniu i dobrym wyglądzie. Każda z nas przecież chce się czuć dobrze we własnej skórze, ba – chcemy być atrakcyjne w oczach naszych partnerów! No i jeśli codziennie bywa z tym różnie („spięłaś włosy… wolę jak masz rozpuszczone…”, ” a Ty znowu w dresie…”), bo nie każda z nas jest Perfekcyjną Panią Domu, żeby zmywać podłogę w sukni koktajlowej na wysokich szpilkach, to Walentynki są dobrym pretekstem, żeby go zaskoczyć. Każda inna okazja w sumie też.

Continue Reading…

Czy seks z grubą może być przyjemny?

Wielu z Was się pewnie zastanawia, jak to jest z grubymi ludźmi i seksem.

Gruby człowiek, jak wiemy z życia, to taki od lekkiej nadwagi po otyłość. Według internetów – zwały mięsa, fałdy tłuszczu i leżenie bez ruchu w obawie utraty życia przez przygniecenie lub złamanie łóżka (no dobra, umówmy się, ze to drugie nie jest takie trudne, jeśli to najtańszy model z IKEA – BTDT). Internety w ogóle są podłe, bo, kiedy zajrzałam tam, robiąc research do tego tekstu z czystej ciekawości, to stwierdziłam, że powiem Wam jednak, jak to jest naprawdę, bo fora internetowe są pełne przykrych słów pisanych przez podłych ludzi, frustratów i takich, którzy chyba czuli potrzebę napisania czegokolwiek, byle tylko napisać. Czasem to, co piszą, nie przypomina żadnego języka – tym bardziej polskiego.

Continue Reading…

Znowu dieta!

 Jakiś czas temu pomyślałam, chyba przy okazji przeprowadzkowych porządków w szafie, pomyślałam, że fajnie byłoby zrzucić te 20 kilo – wróci parę fajnych miniówek i łatwiej będzie znaleźć jakiś ładny fatałaszek w sklepie.

Continue Reading…

Zrób w końcu coś dla siebie

Nie będzie dziś o grubasach (no bo żeby nie było monotematycznie, prawda) ani o ciasteczkach.

Dziś będę namawiać Was, żebyście zadbały o siebie i wcale nie mam przez to na myśli odchudzania! Nie – znajdźcie dla siebie czas, „odnajdźcie w sobie drzemiącą kobiecość”, jak to ostatnio jest w modzie i… zróbcie sobie zdjęcie.

Continue Reading…

Słów kilka o byciu na diecie

Myślę sobie czasem, że, w zasadzie, z krótkimi przerwami, całe życie jestem na jakiejś diecie. 1000 kcal, 1200 kcal, Dukan, Kopenhaska, South Beach, Mniej Żreć, Nic Nie Żreć, Sokowej, Koktajlowej, Kapuścianej… i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.

Continue Reading…