Browsing Category

Dusza

Współczesne poszukiwania pracy jako wysublimowane narzędzie psychoterroru

W życiu każdego grubaska (i nie tylko!) przychodzi taka magiczna chwila, że pora zmienić obecną pracę. Ciepła posadka działa dobrze na którąś strefę komfortu, ale to nie dla mnie. Poza tym, co to za komfort, kiedy nagle stresy się piętrzą i kumulują, a na koncie złotówek nie przybywa. Pomyślałam – dobra, obroniłam się, nie mam studiów na głowie, mogę znaleźć jakąś bardziej absorbującą pracę. I na miarę moich możliwości. Dopieściłam CV (jest piękne) i zaczęłam działać. To było dokładnie 11 miesięcy temu.

Continue Reading…

A ja lubię jesień!

berries

Od kilku dni atakują mnie zewsząd teksty o tym, że jesień jest do bani, bez sensu, że szkoda lata, idzie deszcz, smutek i ciemność średniowiecza. Ci, co mnie znają, wiedzą, że jestem pierwsza do marudzenia, ale na te wieczory pod kocykiem czekałam! I na ulubione swetry. I płaszczyki! I buty. I w ogóle ten jesienny klimat. Lubię. Och – jeszcze czas zimowy! W końcu będę się wysypiać!

Continue Reading…

Czy da się znaleźć miłość w internecie?

Żyjemy w szybkich, zabieganych czasach, które liczymy w minutach i godzinach, a tych mamy w dobie za mało. Dnie (i noce) spędzamy przed komputerem, tabletem czy smartfonem. Po wkroczeniu w życie zawodowe oprócz braku czasu doskwiera nam często brak możliwości poznawania nowych ludzi, z którymi można by ewentualnie stworzyć związek na dłużej – bo ze związkami na chwilę nigdy nie ma problemu, mam wrażenie, że ludzie teraz z jakiegoś powodu wbili sobie do głowy niechęć przed emocjonalnym angażowaniem się w cokolwiek. Bardzo to smutne i przykre. I czuję się taka staroświecka, kiedy o tym myślę.

Continue Reading…

19 lipca – Dzień Czerwonego Kapturka

10-Rainbow-Cakes-1

Chcecie bajki? Oto bajka. Tak się składa, że urodziłam się właśnie tego dnia, który w kalendarzu jawi się tak bajkowo. Ale czy kiedykolwiek mieliście w rękach prawdziwe Baśnie Braci Grimm, a nie te politycznie poprawne, po przeczytaniu których dzieci nie mają nocnych koszmarów? Trup ściele się gęsto, krew leje się strumieniami, a zboczenia i perwersje są na porządku dziennym. Czerwony Kapturek była małą, naiwną dziewczynką, która zrzuciła ubranko, spaliła w piecu (bo Wilk powiedział, że nie będzie jej już potrzebne), położyła się w łóżku i została zjedzona przez Wilka. Koniec. Nie było Leśniczego który wyciągnąłby ją z brzucha żarłocznej bestii na czas  – całe dzieciństwo się zastanawiałam, że czemu ona nie jest w kawałkach i żyje, przecież kotlecika się najpierw kroi, a potem gryzie. Życie to nie jest bajka.

Continue Reading…

Czy można pokochać grubą?

Pytanie na pozór wydawać by się mogło – proste. Wszyscy mamy przecież prawo kochać i być kochanymi. Każda potwora znajdzie swojego amatora – mawiała mi Babcia, kiedy wylewałam łzy po odtrąceniu przez kolejnego chłopca i przeżywałam nieszczęśliwą miłość. Zalewałam się jeszcze większymi łzami, bo nie chciałam być potworkiem. Nie chciałam też, żeby ktoś był ze mną (albo ja z nim), bo nikt inny mnie nie chciał. Zaprawdę powiadam Wam – miłość jest trudna nie tylko w okresie dorastania. I wszyscy jej potrzebujemy.

Continue Reading…

Jak pokochać siebie

Kobiety to taka specyficzna grupa, które zawsze wiele od siebie wymagają, a często nie są w stanie same sprostać własnym wymaganiom, co skutkuje nienawiścią i niechęcią do siebie, i agresją w stosunku do otoczenia. Z czasem ten problem tylko narasta i jest coraz gorzej. Same zapętlamy się w kompleksy, w które się wpędzamy – często z dużą pomocą otoczenia.

Continue Reading…

#50 randomowych faktów o mnie

 

Urodziny bloga to dobra okazja, żeby odkryć pewne karty i poszerzyć w Waszych głowach wiedzę bezużyteczną, bo nie o nikim innym, jak właśnie o mnie. I tak oto przed Wami… 50 moich mrocznych tajemnic!

Continue Reading…

Zapyziały miś w dresie

Wielbicielki Misia będą zawiedzione, bo nie będzie tu o nim dziś ani słowa. Stereotypowy grubasek jest tytułowym zapyziałem misiem w poplamionym dresie, siedzącym na kanapie i jedzącym czipsy po 22:00. Jest tylko jeden sposób na to, żeby zerwać z takim wizerunkiem – zadbać o swoje ciało i twarz!

Continue Reading…

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…

A jak schudnę, to…

Marzysz o zmianie koloru włosów albo nowym cięciu. Ale z jakiegoś powodu odwlekasz wizytę u fryzjera, bo wydaje ci się, że ta zmiana będzie korzystniejsza, jak ją przeprowadzisz już po tym, jak zrzucisz nadprogramowe XX kilo (tu wstaw sobie dowolną liczbę, niczego Ci nie narzucam). To będzie taka wisienka na torcie nowego wizerunku.
Do tego nowa sukienka i świat padnie do Twoich stóp.
Continue Reading…