Browsing Tag

gruba i szczęśliwa

A ja lubię jesień!

berries

Od kilku dni atakują mnie zewsząd teksty o tym, że jesień jest do bani, bez sensu, że szkoda lata, idzie deszcz, smutek i ciemność średniowiecza. Ci, co mnie znają, wiedzą, że jestem pierwsza do marudzenia, ale na te wieczory pod kocykiem czekałam! I na ulubione swetry. I płaszczyki! I buty. I w ogóle ten jesienny klimat. Lubię. Och – jeszcze czas zimowy! W końcu będę się wysypiać!

Continue Reading…

W co się ubrać… na co dzień

Ten wpis mógłby brzmieć mniej więcej tak: „Cześć, mam na imię Agata i dziś jestem szafiarką. To moja stylówka na co dzień: dżinsy, czarna bluzka i kolorowe baleriny (ale czasem czarne, bo lubię). No. To tyle. Całuski dla Was!” Postaram się jednak trochę rozbudować temat, ale sprawa jest zasadniczo prosta.

Continue Reading…

Lolcontent #1 czyli najlepsze hasła z wyszukiwarki Google

cow_head

Czasem trafiacie do mnie z krańców internetu. Niektórzy zostają, inni wracają szukać tego, czego nie znaleźli. A ja mam rozrywkę przy porannej kawie. No to skoro ja mam, to czemu Wy macie nie mieć. Wrzucam sporą paczkę smaczków na rozluźnienie, bo ostatnio było tutaj o samych poważnych rzeczach, a pośmiać też się czasem trzeba. Poprawiłam tylko pisownię, bo nie mogę patrzeć na błędy ortograficzne i brak polskich znaków. Wiecie, jak jest – każdy ma swoje zboczenia.

Continue Reading…

Obcierające się uda – co robić, jak żyć

 

Obcierające się uda to problem, z którym zmagam się, odkąd pamiętam. Niezależnie od rozmiaru, jaki noszę – uprzedzam więc ‚złote rady’ odnośnie odchudzania. One zawsze takie były. ZAWSZE, nawet, jak nie byłam gruba. Latem zwykle musiałam rezygnować z szortów, z pięknych, zwiewnych sukienek zwykle też.

Życie, kombinatorstwo i sposoby pokątnie gdzieś zasłyszane udowadniają jednak, że problem z udami da się je oszukać i uniknąć cierpienia i leczenia ran. Pomyślałam, żeby zebrać je w jednym miejscu, może Wam się przyda – sporo z nich przetestowałam na sobie!

Continue Reading…

Czy można pokochać grubą?

Pytanie na pozór wydawać by się mogło – proste. Wszyscy mamy przecież prawo kochać i być kochanymi. Każda potwora znajdzie swojego amatora – mawiała mi Babcia, kiedy wylewałam łzy po odtrąceniu przez kolejnego chłopca i przeżywałam nieszczęśliwą miłość. Zalewałam się jeszcze większymi łzami, bo nie chciałam być potworkiem. Nie chciałam też, żeby ktoś był ze mną (albo ja z nim), bo nikt inny mnie nie chciał. Zaprawdę powiadam Wam – miłość jest trudna nie tylko w okresie dorastania. I wszyscy jej potrzebujemy.

Continue Reading…

Jak pokochać siebie

Kobiety to taka specyficzna grupa, które zawsze wiele od siebie wymagają, a często nie są w stanie same sprostać własnym wymaganiom, co skutkuje nienawiścią i niechęcią do siebie, i agresją w stosunku do otoczenia. Z czasem ten problem tylko narasta i jest coraz gorzej. Same zapętlamy się w kompleksy, w które się wpędzamy – często z dużą pomocą otoczenia.

Continue Reading…

Wyniki ankiety + pierwsze urodziny party!

shoes-770420_1280

Niedawno prosiłam Was o uzupełnienie krótkiej, bezbolesnej ankiety, która dałaby mi pogląd na to, czemu mnie czytacie i jak bardzo czujecie, że jest fajnie. Przyznaję, że tylu miłych słów, to chyba w życiu nawet od Misia nie słyszałam! Jesteście absolutnie super i bardzo Was kocham, serio. Tak bardzo, że podzielę się z Wami tym, co z tych ankiet wynika, o! Continue Reading…

Jak (nie)zarabiać na blogu

most

Żyjemy w takich pięknych czasach, że mamy wolność słowa, poglądów, wyznania i czego tylko chcecie. W internecie za to można być całkiem kim się chce, można być nawet blogerką – wszak każdy może założyć bloga. I pisać o czym tylko chce. Czytać też tego nie musi każdy, można dobrowolnie. Problem pojawia się, gdy pęknie balonik brokatu i cekinów, a na horyzoncie pojawi się popularność, lajki i tłum fanów. I pierwsze propozycje współpracy. Niby każdy by chciał, ale łatwo wtedy zrobić coś głupiego. Continue Reading…

#50 randomowych faktów o mnie

 

Urodziny bloga to dobra okazja, żeby odkryć pewne karty i poszerzyć w Waszych głowach wiedzę bezużyteczną, bo nie o nikim innym, jak właśnie o mnie. I tak oto przed Wami… 50 moich mrocznych tajemnic!

Continue Reading…

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…