Browsing Tag

gruba

Jesienna Lady in Red

 

Szycie to bardzo fajne hobby, które u mnie ma to do siebie, że ciągle mi mało i stawiam sobie nowe wyzwania. A jako, że dodatkowo mam w sobie coś, co bez mojego zamierzenia nawet, każe mi wszystko sobie komplikować, wymyśliłam, że spódnica maxi, którą zrobiłam w wakacje i nie wyglądałam w niej dobrze, sprawdzi się doskonale jako sukienka. Przeglądałam nieśmiało Burdę, bo przecież nic jeszcze nie szyłam z prawdziwego wykroju, tylko jakoś tak po swojemu (cud, że wychodziło, no naprawdę) – tato inżynier powinien być ze mnie dumny, że potrafię tyle kombinować.

Continue Reading…

Lolcontent #1 czyli najlepsze hasła z wyszukiwarki Google

cow_head

Czasem trafiacie do mnie z krańców internetu. Niektórzy zostają, inni wracają szukać tego, czego nie znaleźli. A ja mam rozrywkę przy porannej kawie. No to skoro ja mam, to czemu Wy macie nie mieć. Wrzucam sporą paczkę smaczków na rozluźnienie, bo ostatnio było tutaj o samych poważnych rzeczach, a pośmiać też się czasem trzeba. Poprawiłam tylko pisownię, bo nie mogę patrzeć na błędy ortograficzne i brak polskich znaków. Wiecie, jak jest – każdy ma swoje zboczenia.

Continue Reading…

Obcierające się uda – co robić, jak żyć

 

Obcierające się uda to problem, z którym zmagam się, odkąd pamiętam. Niezależnie od rozmiaru, jaki noszę – uprzedzam więc ‚złote rady’ odnośnie odchudzania. One zawsze takie były. ZAWSZE, nawet, jak nie byłam gruba. Latem zwykle musiałam rezygnować z szortów, z pięknych, zwiewnych sukienek zwykle też.

Życie, kombinatorstwo i sposoby pokątnie gdzieś zasłyszane udowadniają jednak, że problem z udami da się je oszukać i uniknąć cierpienia i leczenia ran. Pomyślałam, żeby zebrać je w jednym miejscu, może Wam się przyda – sporo z nich przetestowałam na sobie!

Continue Reading…

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…

Gruby potwór – czyli internetowe mity o grubasach

Czytam te wszystkie ostatnie komentarze o grubasach – kierowane konkretnie do mnie, choć nie tylko – czasem atakujące grubych ludzi po prostu. Czasem są bardziej merytoryczne, czasem są całkiem śmieszne, czasem opisują całą historię jednej osoby – zupełnie jakby jedna opowieść była wyznacznikiem normy. Zajrzyjcie, czy nie ma tam jakichś mitów o Was! Continue Reading…

A jak schudnę, to…

Marzysz o zmianie koloru włosów albo nowym cięciu. Ale z jakiegoś powodu odwlekasz wizytę u fryzjera, bo wydaje ci się, że ta zmiana będzie korzystniejsza, jak ją przeprowadzisz już po tym, jak zrzucisz nadprogramowe XX kilo (tu wstaw sobie dowolną liczbę, niczego Ci nie narzucam). To będzie taka wisienka na torcie nowego wizerunku.
Do tego nowa sukienka i świat padnie do Twoich stóp.
Continue Reading…

Promocja otyłości

Od jakiegoś czasu my, grubasy, spaślaki i inne w rozmiarze plus size wychodzimy na ulice. Jest o nas głośno w mediach i świecie mody. Mamy dosyć bycia pominiętymi w najnowszych trendach mody i tego, że naprawdę jest nam się ciężko ubrać się w cokolwiek innego niż bure, workowate ciuchy – bo przecież kolorowe, modne fasony zarezerwowane są wyłącznie dla pięknych, szczupłych kobiet.

Continue Reading…

My Mad Fat Diary

My Mad Fat Diary

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być grubym, wrócić do liceum i przeżywać okres dojrzewania jeszcze raz? Oszaleć można. Dosłownie.

Continue Reading…

Znowu dieta!

 Jakiś czas temu pomyślałam, chyba przy okazji przeprowadzkowych porządków w szafie, pomyślałam, że fajnie byłoby zrzucić te 20 kilo – wróci parę fajnych miniówek i łatwiej będzie znaleźć jakiś ładny fatałaszek w sklepie.

Continue Reading…

Jej szerokość Afrodyta

 Jestem serialowym freakiem. Przyznaję się do oglądania kilku (wolę nie liczyć ilu) seriali na raz. Nie zawsze trafiam na nie od razu. Czasem w drugim sezonie, czasem w piątym, czasem w ósmym, jak już jest zakończony. Co więcej – jestem raczej fanką seriali prawniczych, niż lekarskich (zauważyliście ten podział?).

Continue Reading…