Browsing Tag

kobieta

Idź być gruba gdzie indziej

Kiedy jesteś gruba, wydaje ci się, że jesteś nieustannie obserwowana i wszyscy aż czekają, żeby przytrafiło ci się coś, co charakteryzuje ‚typowe grubasy’. Albo – co gorsza – jesteś pod ostrzałem wrogich, oceniających spojrzeń, które czekają tylko na twój gorszy dzień. Continue Reading…

Wisienka na torcie #4

Styczeń tego roku wlókł mi się niemiłosiernie. Mimo nawału pracy i różnych innych aktywności – mam wrażenie, jakby minione 31 dni trwało trzy miesiące.  Szczególnie, że moja wypłata rozpłynęła się szybciej, niż zwykle, w niewyjaśnionych okolicznościach.

Continue Reading…

Wymarzona narzeczona

Jestem narzeczoną od miesiąca. Jakieś dwa tygodnie temu podjęliśmy zdecydowane kroki planowania naszego ślubu – kiedy to oficjalnie zostaniemy Panem i Panią Smith. Z grubsza plan mieliśmy zarysowany już dawno, a moje doświadczenie i kontakty z czasów, kiedy marzyłam o karierze konsultantki ślubnej, nie poszły w las. Nie jesteśmy już szczeniakami, tylko dorosłymi ludźmi, pragnącymi świadomie związać się ze sobą. Co właściwie może kłaść się cieniem nad tą sielankową wizją?

Continue Reading…

Wisienka na torcie #3

 

Wiecie, że styczeń jest poniedziałkiem roku, a grudzień niedzielą wieczór. Taki czas podsumowań – przed nami zamknięcie starych projektów i zaczęcie nowych. Wiem, że wiecie, że obecnie u mnie wszystko super, ale wiedzcie, że nie było tak rok temu. Zdaję sobie sprawę, że przeczytałyście pewnie sporo takich podsumowań w ostatnim tygodniu – ale to mój pierwszy naprawdę dobry rok od dawna i chcę Wam o tym opowiedzieć. Continue Reading…

Sympatyczny wpis świąteczny

Okna dla Jezuska nieumyte. Za kilka dni się urodzi, zajrzy i nic nie zobaczy. Ale może to i lepiej, bo reszta porządków też nie zrobiona. Kiedy, ja się pytam, minęły trzy tygodnie miesiąca grudnia i cała moja wypłata? Aaaaa właśnie – prezenty nie spakowane, jutro jadę do domu, kiedy ja to zrobię, w co ja się mam ubrać na Wigilię do Babci, a w co na obiad w Pierwszy Dzień Świąt, kiedy przyjedzie Narzeczony?!

Continue Reading…

Wisienka na torcie #2

Kolejny miesiąc za nami! Pora kontynuować naszą miłą, świecką tradycję gadania o babskich rzeczach – mam nadzieję, że mówić będę nie tylko ja, ale i Wy coś powiecie (w komentarzach). To ja może nie będę przynudzać przedłużać i zacznę:

Continue Reading…

Pieniądze szczęścia nie dają – tylko zakupy!

Niejedna z amerykańskich tradycji przyjęła się na polskim gruncie – możemy się z tego śmiać, nie obchodzić walentynek (bo Noc Kupały, jak obyczaj stary nakazuje!) albo Halloween (cóż za bezbożne święto!). W dobie globalizacji wszyscy jesteśmy obywatelami świata – a co za tym idzie – adaptujemy nowe tradycje na swoje podwórko.

Continue Reading…

Składniki udanego związku

Podobno ile związków, tylu specjalistów. Nie wiem, jak Wy, ale ja od każdego związku oczekiwałam szczęśliwego zakończenia, niekończących się motylków w brzuchu i życia jak w bajce. To chyba ten mój niepoprawny optymizm w połączeniu z romantycznymi mrzonkami, które wbiłam sobie do głowy za młodu. Teraz jestem starsza, staram się stąpać mocno nogami po ziemi, choć czasem głowa tonie w chmurach. Jedno się nie zmieniło – oczekiwania co do szczęśliwego zakończenia. A jako, że wiem, że nic się samo nie zrobi, zdaję sobie sprawę, że nad związkiem trzeba pracować, albo dać sobie z nim spokój.

Continue Reading…

Najlepsze filmy na długie, jesienno-zimowe wieczory

Każda pora roku ma swoje przywileje. Późna jesień, która zaczyna się w listopadzie i trwa do marca, bo po drodze zamienia się z zimę, to taki czas, że długie wieczory, melancholia, herbata i grzane wino. Albo w ogóle wino. Kocyk, aromatyczne świece i filmy. No i ja właśnie o tym dziś – ale nie myślcie sobie, że samo przyszło – natchnął mnie jeden z nich.

Continue Reading…

Wisienka na torcie #1

Jak wiecie, jesień to dla mnie czas na zmiany. Motywuje do działania, podejmowania nowych wyzwań i cieszenia się życiem. I tak oto pomyślałam, żeby cyklicznie, raz w miesiącu podsumować dobro. Będzie o kosmetykach, jedzeniu, kulturze i internetach – czyli coś, co tygryski lubią najbardziej! A tytuł to wiecie – nawiązuje do naszej starej, dobrej tradycji jedzenia ciasteczek. No to co? Zaczynamy!

Continue Reading…