Browsing Tag

kompleksy

Wymarzona narzeczona

Jestem narzeczoną od miesiąca. Jakieś dwa tygodnie temu podjęliśmy zdecydowane kroki planowania naszego ślubu – kiedy to oficjalnie zostaniemy Panem i Panią Smith. Z grubsza plan mieliśmy zarysowany już dawno, a moje doświadczenie i kontakty z czasów, kiedy marzyłam o karierze konsultantki ślubnej, nie poszły w las. Nie jesteśmy już szczeniakami, tylko dorosłymi ludźmi, pragnącymi świadomie związać się ze sobą. Co właściwie może kłaść się cieniem nad tą sielankową wizją?

Continue Reading…

Dlaczego Janusz może być gruby, a Grażynka nie?

Słucham dziś smutnych piosenek o miłości z lat 90. Nie, żeby mi było smutno, ale mnie to nastraja w takie pochmurne dni i pomagają mi się zebrać myśli. O ile nie patrzę na Jona Bon Jovi, Lenny’ego Kravitza i Axla Rose’a. Ich piękne, doskonałe ciała trochę mnie rozpraszają. A potem patrzę na Misia. Jakby go trochę podrasować, mógłby konkurować z gwiazdami rocka z tamtych lat, mówię Wam! A ja z tymi modelkami z teledysków, totalnie.

Continue Reading…

Motywator dietetyczny

W sieci, niczym grzyby po deszczu wyrastają strony (i blogi!), gdzie autorki ‚walczą o nową siebie’, ‚walczą o nowe życie’ itp. Walczą.

Walczą, bo wierzą, że jak schudną, to zmieni się ich życie. Znajdą miłość, lepszą pracę, lepsze życie i w ogóle wszystko się zmieni. Zawsze istnieje ryzyko, że jednak się nie zmieni. Wierzymy, że nasz heroiczny wysiłek zostanie cudownie wynagrodzony.

Continue Reading…

Czy można pokochać grubą?

Pytanie na pozór wydawać by się mogło – proste. Wszyscy mamy przecież prawo kochać i być kochanymi. Każda potwora znajdzie swojego amatora – mawiała mi Babcia, kiedy wylewałam łzy po odtrąceniu przez kolejnego chłopca i przeżywałam nieszczęśliwą miłość. Zalewałam się jeszcze większymi łzami, bo nie chciałam być potworkiem. Nie chciałam też, żeby ktoś był ze mną (albo ja z nim), bo nikt inny mnie nie chciał. Zaprawdę powiadam Wam – miłość jest trudna nie tylko w okresie dorastania. I wszyscy jej potrzebujemy.

Continue Reading…

Jak pokochać siebie

Kobiety to taka specyficzna grupa, które zawsze wiele od siebie wymagają, a często nie są w stanie same sprostać własnym wymaganiom, co skutkuje nienawiścią i niechęcią do siebie, i agresją w stosunku do otoczenia. Z czasem ten problem tylko narasta i jest coraz gorzej. Same zapętlamy się w kompleksy, w które się wpędzamy – często z dużą pomocą otoczenia.

Continue Reading…

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…

Gruby potwór – czyli internetowe mity o grubasach

Czytam te wszystkie ostatnie komentarze o grubasach – kierowane konkretnie do mnie, choć nie tylko – czasem atakujące grubych ludzi po prostu. Czasem są bardziej merytoryczne, czasem są całkiem śmieszne, czasem opisują całą historię jednej osoby – zupełnie jakby jedna opowieść była wyznacznikiem normy. Zajrzyjcie, czy nie ma tam jakichś mitów o Was! Continue Reading…

Promocja otyłości

Od jakiegoś czasu my, grubasy, spaślaki i inne w rozmiarze plus size wychodzimy na ulice. Jest o nas głośno w mediach i świecie mody. Mamy dosyć bycia pominiętymi w najnowszych trendach mody i tego, że naprawdę jest nam się ciężko ubrać się w cokolwiek innego niż bure, workowate ciuchy – bo przecież kolorowe, modne fasony zarezerwowane są wyłącznie dla pięknych, szczupłych kobiet.

Continue Reading…

Czy seks z grubą może być przyjemny?

Wielu z Was się pewnie zastanawia, jak to jest z grubymi ludźmi i seksem.

Gruby człowiek, jak wiemy z życia, to taki od lekkiej nadwagi po otyłość. Według internetów – zwały mięsa, fałdy tłuszczu i leżenie bez ruchu w obawie utraty życia przez przygniecenie lub złamanie łóżka (no dobra, umówmy się, ze to drugie nie jest takie trudne, jeśli to najtańszy model z IKEA – BTDT). Internety w ogóle są podłe, bo, kiedy zajrzałam tam, robiąc research do tego tekstu z czystej ciekawości, to stwierdziłam, że powiem Wam jednak, jak to jest naprawdę, bo fora internetowe są pełne przykrych słów pisanych przez podłych ludzi, frustratów i takich, którzy chyba czuli potrzebę napisania czegokolwiek, byle tylko napisać. Czasem to, co piszą, nie przypomina żadnego języka – tym bardziej polskiego.

Continue Reading…