Browsing Tag

lustro

Jak pokochać siebie

Kobiety to taka specyficzna grupa, które zawsze wiele od siebie wymagają, a często nie są w stanie same sprostać własnym wymaganiom, co skutkuje nienawiścią i niechęcią do siebie, i agresją w stosunku do otoczenia. Z czasem ten problem tylko narasta i jest coraz gorzej. Same zapętlamy się w kompleksy, w które się wpędzamy – często z dużą pomocą otoczenia.

Continue Reading…

Zapyziały miś w dresie

Wielbicielki Misia będą zawiedzione, bo nie będzie tu o nim dziś ani słowa. Stereotypowy grubasek jest tytułowym zapyziałem misiem w poplamionym dresie, siedzącym na kanapie i jedzącym czipsy po 22:00. Jest tylko jeden sposób na to, żeby zerwać z takim wizerunkiem – zadbać o swoje ciało i twarz!

Continue Reading…

Bycie grubym wcale nie jest fajne

Piszę ten tekst, bo ciągle słyszę, że promuję otyłość, choć wcale tak nie jest. Nigdy nie powiem, że grube jest piękne, bo nie uważam, żeby moje ciało było ładne. Owszem, umiem je ładnie opakować i czuć się z nim atrakcyjnie – bez zdejmowania żadnej maski, gdy wybije 20:00, bez płakania w poduszkę. Nie czuję się też specjalnie ciężko, niezdrowo i źle na co dzień – myślę, że energii do działania mam tyle, co niejedna szczupła osoba. Ale przychodzą czasem takie chwile, kiedy bywa chujowo i dziś Wam  o tym powiem  z mojej perspektywy.

Continue Reading…

Promocja otyłości

Od jakiegoś czasu my, grubasy, spaślaki i inne w rozmiarze plus size wychodzimy na ulice. Jest o nas głośno w mediach i świecie mody. Mamy dosyć bycia pominiętymi w najnowszych trendach mody i tego, że naprawdę jest nam się ciężko ubrać się w cokolwiek innego niż bure, workowate ciuchy – bo przecież kolorowe, modne fasony zarezerwowane są wyłącznie dla pięknych, szczupłych kobiet.

Continue Reading…

O tym, jak kompleksy przeszkadzają w życiu

Myślałam, że mam straszne kompleksy – z większości wyrosłam – i do dziś wszyscy pukają się w głowę gdy słyszą, że w podstawówce wkręciłam sobie, że nie mogę wstąpić do harcerstwa, bo nie szyją takich dużych mundurków. O, jakże się myliłam. Jakbym sobie tego wtedy nie wbiła do głowy, to nie trafiłabym do harcerstwa, na tych wszystkich cudownych ludzi, dopiero w liceum, tylko duuuużo wcześniej. Nagle okazało się, że nie wszystkie dziewczęta noszą rozmiar 36 i są idealne. Szkoda tylko, że tyle mnie w życiu ominęło przez kompleksy. A to przecież tylko jeden przykład!

Continue Reading…