Browsing Tag

samopoczucie

A nocą… znów jestem śliczny, liryczny i apetyczny!

Większość kobiet marzy między innymi o tym, żeby zatrzymać czas, zmarszczki i skórę, która z czasem traci swoją jędrność. Oczywiście, nie dzieje się to z dnia na dzień – po 25 roku życia pomału przestaje być tak jędrna i świetlista, jak wcześniej – dzieje się to stopniowo i prawie tego nie widzimy, ale jednak. Sama dojrzałam ostatnio do tego, żeby bardziej dbać o swoją twarz – w końcu mam tylko jedną i nie mogę jej stracić!

Continue Reading…

A co mówi do Ciebie Twoje lustro?

Wszyscy mamy w domu lustro. Przynajmniej w łazience. Unikamy swojego odbicia w lustrze – albo wręcz przeciwnie – lubimy się w nim przeglądać. I w każdym innym napotkanym po drodze tego dnia również. A czymże byłaby współczesna sztuka selfie, gdyby nie stare, poczciwe lustro?!

Continue Reading…

Panna młoda size plus

Jak wiecie – niedawno wyszłam za mąż. Często zadajecie mi pytania o sukienkę. Postanowiłam, że odpowiem na nie jednym tekstem i opowiem, dlaczego właśnie taka, a nie inna. Będą zdjęcia, będą momenty!

Continue Reading…

Nie obraź się, ale…

Małe dzieci są szczere do bólu i mówią wprost to, co widzą, nawet, jeśli nie powinny. Nawet, jeśli odbiorcę może to boleć. Dorośli stosują jednak bardziej wysublimowane sztuczki i fortele, żeby wbić szpilę. A już jeśli kobieta może zwrócić uwagę drugiej kobiecie – ona to dopiero potrafi!

Continue Reading…

Wisienka na torcie #6

Dawno się tu nie widzieliśmy, ale okazało się, że jednak nie jestem tak niezniszczalna, jak mi się zdawało. Praca, ślub, wyjazdy, rozjazdy i dwa miesiące bez wolnego weekendu totalnie mnie wykończyły – do tego stopnia, że dziś drugi dzień z rzędu śpię w trybie 10h, potem popołudniowa drzemka 3h i do spania w normalnych porach. W efekcie totalnie do niczego nie mogę się zebrać – nawet do tych całkowitych porządków, które sobie obiecałam – ale jestem na dobrej drodze! Continue Reading…

Wisienka na torcie #5

Luty minął niepostrzeżenie, skubany. Niby początek marca, pogodowo zupełnie niczym kwiecień, a ja nie pamiętam, co robiłam dwa tygodnie temu, bo mam wrażenie, że mam taką dziurę w mózgu, którą wszystko ulatuje. To chyba wszystko przez natłok pracy, że w ciągu tygodnia to na ogół tryb praca – dom, a w weekendy… cóż, zerkając w kalendarz, nagle odkrywam, że najbliższy nie zaplanowany jeszcze weekend mam jakoś… w czerwcu. Szczerze mówiąc, nieco mnie to przeraża, ale płynę z tym prądem, no bo jak inaczej.

Continue Reading…

Idź być gruba gdzie indziej

Kiedy jesteś gruba, wydaje ci się, że jesteś nieustannie obserwowana i wszyscy aż czekają, żeby przytrafiło ci się coś, co charakteryzuje ‚typowe grubasy’. Albo – co gorsza – jesteś pod ostrzałem wrogich, oceniających spojrzeń, które czekają tylko na twój gorszy dzień. Continue Reading…

Wisienka na torcie #4

Styczeń tego roku wlókł mi się niemiłosiernie. Mimo nawału pracy i różnych innych aktywności – mam wrażenie, jakby minione 31 dni trwało trzy miesiące.  Szczególnie, że moja wypłata rozpłynęła się szybciej, niż zwykle, w niewyjaśnionych okolicznościach.

Continue Reading…

Wymarzona narzeczona

Jestem narzeczoną od miesiąca. Jakieś dwa tygodnie temu podjęliśmy zdecydowane kroki planowania naszego ślubu – kiedy to oficjalnie zostaniemy Panem i Panią Smith. Z grubsza plan mieliśmy zarysowany już dawno, a moje doświadczenie i kontakty z czasów, kiedy marzyłam o karierze konsultantki ślubnej, nie poszły w las. Nie jesteśmy już szczeniakami, tylko dorosłymi ludźmi, pragnącymi świadomie związać się ze sobą. Co właściwie może kłaść się cieniem nad tą sielankową wizją?

Continue Reading…

Wisienka na torcie #3

 

Wiecie, że styczeń jest poniedziałkiem roku, a grudzień niedzielą wieczór. Taki czas podsumowań – przed nami zamknięcie starych projektów i zaczęcie nowych. Wiem, że wiecie, że obecnie u mnie wszystko super, ale wiedzcie, że nie było tak rok temu. Zdaję sobie sprawę, że przeczytałyście pewnie sporo takich podsumowań w ostatnim tygodniu – ale to mój pierwszy naprawdę dobry rok od dawna i chcę Wam o tym opowiedzieć. Continue Reading…