Browsing Tag

szczęście

Wiosna w Paryżu

Na początku kwietnia pojechałam (służbowo!) do Paryża. Tak się jeszcze cudownie złożyło, że – z narzeczonym. Pomyślicie – super – wiosna, Paryż i narzeczony! Nie pomijajcie jednak, że służbowo – bo wcale nie było tak łatwo i lekko! Continue Reading…

Wisienka na torcie #6

Dawno się tu nie widzieliśmy, ale okazało się, że jednak nie jestem tak niezniszczalna, jak mi się zdawało. Praca, ślub, wyjazdy, rozjazdy i dwa miesiące bez wolnego weekendu totalnie mnie wykończyły – do tego stopnia, że dziś drugi dzień z rzędu śpię w trybie 10h, potem popołudniowa drzemka 3h i do spania w normalnych porach. W efekcie totalnie do niczego nie mogę się zebrać – nawet do tych całkowitych porządków, które sobie obiecałam – ale jestem na dobrej drodze! Continue Reading…

Bridezilla – przebudzenie

Dotychczas wszystko szło jak z płatka – zaraz po zaręczynach podjęliśmy sprawne kroki w celu zarejestrowania naszego małżeństwa. Szybko mieliśmy termin, salę, fotografa, ogólny zarys tego, jak ma wyglądać dzień naszego ślubu i zarysowane do pewnego stopnia konkrety.  Stresowaliśmy się trochę kwestią ustalenia wszystkiego z Rodzicami i tego, czy obie strony się polubią – ale na szczęście ten stres był totalnie zbędny – ale towarzyszy chyba każdemu.

Continue Reading…

Walentynki są super!

Zawsze lubiłam walentynki – niezależnie od tego, czy miałam chłopaka. Z natury jestem romantyczką i wzrusza mnie ten cały serduszkowy kicz. Co roku czekam na luty, bo totalnie uwielbiam te wszystkie komedie romantyczne, których pojawia się wtedy całe zatrzęsienie. Odkąd pamiętam, czekałam też na radiową ‚listę przebojów walentynkowych’. Mogłabym słuchać tych romantycznych smętów całymi dniami i ani by mnie to nie dołowało, ani nie nudziło. Continue Reading…

Wymarzona narzeczona

Jestem narzeczoną od miesiąca. Jakieś dwa tygodnie temu podjęliśmy zdecydowane kroki planowania naszego ślubu – kiedy to oficjalnie zostaniemy Panem i Panią Smith. Z grubsza plan mieliśmy zarysowany już dawno, a moje doświadczenie i kontakty z czasów, kiedy marzyłam o karierze konsultantki ślubnej, nie poszły w las. Nie jesteśmy już szczeniakami, tylko dorosłymi ludźmi, pragnącymi świadomie związać się ze sobą. Co właściwie może kłaść się cieniem nad tą sielankową wizją?

Continue Reading…

Wisienka na torcie #3

 

Wiecie, że styczeń jest poniedziałkiem roku, a grudzień niedzielą wieczór. Taki czas podsumowań – przed nami zamknięcie starych projektów i zaczęcie nowych. Wiem, że wiecie, że obecnie u mnie wszystko super, ale wiedzcie, że nie było tak rok temu. Zdaję sobie sprawę, że przeczytałyście pewnie sporo takich podsumowań w ostatnim tygodniu – ale to mój pierwszy naprawdę dobry rok od dawna i chcę Wam o tym opowiedzieć. Continue Reading…

Składniki udanego związku

Podobno ile związków, tylu specjalistów. Nie wiem, jak Wy, ale ja od każdego związku oczekiwałam szczęśliwego zakończenia, niekończących się motylków w brzuchu i życia jak w bajce. To chyba ten mój niepoprawny optymizm w połączeniu z romantycznymi mrzonkami, które wbiłam sobie do głowy za młodu. Teraz jestem starsza, staram się stąpać mocno nogami po ziemi, choć czasem głowa tonie w chmurach. Jedno się nie zmieniło – oczekiwania co do szczęśliwego zakończenia. A jako, że wiem, że nic się samo nie zrobi, zdaję sobie sprawę, że nad związkiem trzeba pracować, albo dać sobie z nim spokój.

Continue Reading…

Wisienka na torcie #1

Jak wiecie, jesień to dla mnie czas na zmiany. Motywuje do działania, podejmowania nowych wyzwań i cieszenia się życiem. I tak oto pomyślałam, żeby cyklicznie, raz w miesiącu podsumować dobro. Będzie o kosmetykach, jedzeniu, kulturze i internetach – czyli coś, co tygryski lubią najbardziej! A tytuł to wiecie – nawiązuje do naszej starej, dobrej tradycji jedzenia ciasteczek. No to co? Zaczynamy!

Continue Reading…

Czy można pokochać grubą?

Pytanie na pozór wydawać by się mogło – proste. Wszyscy mamy przecież prawo kochać i być kochanymi. Każda potwora znajdzie swojego amatora – mawiała mi Babcia, kiedy wylewałam łzy po odtrąceniu przez kolejnego chłopca i przeżywałam nieszczęśliwą miłość. Zalewałam się jeszcze większymi łzami, bo nie chciałam być potworkiem. Nie chciałam też, żeby ktoś był ze mną (albo ja z nim), bo nikt inny mnie nie chciał. Zaprawdę powiadam Wam – miłość jest trudna nie tylko w okresie dorastania. I wszyscy jej potrzebujemy.

Continue Reading…

Jak pokochać siebie

Kobiety to taka specyficzna grupa, które zawsze wiele od siebie wymagają, a często nie są w stanie same sprostać własnym wymaganiom, co skutkuje nienawiścią i niechęcią do siebie, i agresją w stosunku do otoczenia. Z czasem ten problem tylko narasta i jest coraz gorzej. Same zapętlamy się w kompleksy, w które się wpędzamy – często z dużą pomocą otoczenia.

Continue Reading…