Browsing Tag

związek

Kraków jeszcze nigdy tak, jak dziś

To zaskakujące, jak ten czas leci. Dziesięć lat temu przyjechałam do miasta, w którym odnalazłam Dom. Wtedy jeszcze trochę naiwna, z głową pełną poezji i ideałów wyśnionych.Dziś już trochę mocniej stąpam po ziemi, ale są takie momenty, że daję się porwać czasem, jak odpowiednio silny wiatr zawieje, romantycznemu duchowi miasta.

Continue Reading…

Rzecz o relacjach międzyludzkich – czyli jak budować trwałe znajomości na lata

Spędziłam cudowny weekend.

Jestem cholernie niewyspana i zmęczona, ale naładowana tak pozytywnymi emocjami i miłością do świata, że już myślałam, że z tego się wyrasta, że mi przeszło, że to się już nie wydarza ludziom w moim wieku, zabieganym i pracującym na etacie i mającym swoje przyzwyczajenia, rytuały, rutynę taką wręcz. Jednak zawsze miałam w sobie coś z niepokornej artystki i potrafię grzecznej Pani Agatce pokazać środkowy palec i dać ponieść się emocjom chwili, a potem tego nie żałować.

Continue Reading…

Co się zmienia po ślubie?

Ja nie wiem, kiedy to zleciało! Rok cały! Wciąż jeszcze pamiętam, jak sie stresowałam rano w dniu ślubu, czy deszcz przestanie padać, bo przecież impreza w namiocie i będzie zimno. Pamiętam, jak w USC, 10 minut przed ślubem, zmieniałam na ostatnią chwilę zdanie co do nazwiska i było to całkiem wesołe. Pamiętam, jak przy toastach (a były dwa) z rzucaniem kieliszkami było niebezpiecznie. Wszystkie gesty i uśmiechy też pamiętam. Continue Reading…

Tej historii bieg stary jest jak świat – czyli jak ulubiona bajka z dzieciństwa może wpłynąć na Twoje życie

Dla mnie wszystko zaczęło się, kiedy na czwarte urodziny dostałam kasetę video z Piękną i Bestią. Klasyczny pirat ze stadionu 10-lecia, jak wszystko na początku lat 90-tych, post-synchro dźwięku z obrazem i lektor zamiast dubbingu. Od tamtej pory przez następne kilka lat kaseta leciała niemalże w kółko, a kiedy byłam obłożnie chora – nawet trzy razy dziennie. I tak niemalże do zdarcia. Continue Reading…

Filmowe walentynki

Jak już Wam kiedyś wspominałam – uwielbiam walentynki. Od zawsze. Z chłopcem i bez chłopca. Piosenki o miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej. Nie walę w tynki i nie walę drinki. Nie rusza mnie to, że to ‚sztucznie napompowane amerykańskie święto, a my mamy słowiańską Noc Kupały’ – która z resztą jest bardziej świętem płodności, niż miłości, no ale co ja tam wiem – pokażcie mi walentynkowego hejtera, który pamięta o tym, żeby zabrać ukochaną na romantyczną randkę w świetle czerwcowego księżyca. Ja bym to potraktowała raczej jako kolejną wspaniałą okazję do wspólnego świętowania!

Continue Reading…

Podsumowanie minionego roku i postanowienia na nowy – damy radę!

Mijający rok był dla mnie prawdopodobnie jednym z najlepszych, ale też najbardziej zabieganych i zapracowanych ze wszystkich dotychczasowych. Wyszłam za mąż za super gościa, kupiliśmy swoje mieszkanie i w końcu jesteśmy u siebie oraz, uwaga – mam pracę, którą lubię (choć miewam i gorsze dni, ale te dobre przeważają). To są trzy najważniejsze i najlepsze rzeczy w tym roku. Ale poza nimi było mnóstwo wzlotów, upadków i rzeczy, które obiecałam sobie, że się wydarzą, ale się nie wydarzyły. Continue Reading…

Panna młoda size plus

Jak wiecie – niedawno wyszłam za mąż. Często zadajecie mi pytania o sukienkę. Postanowiłam, że odpowiem na nie jednym tekstem i opowiem, dlaczego właśnie taka, a nie inna. Będą zdjęcia, będą momenty!

Continue Reading…

Co zrobić, żeby Wasze wesele miało klimat

Pewnie się domyślacie, że nasz ślub i wesele odbiegały nieco od znanych Wam wszystkich tradycji – na razie wierzcie mi na słowo, że totalnie wszystko postawiliśmy na głowie i zrobiliśmy absolutnie po swojemu i na opak. Obiecuję Wam o tym opowiedzieć kiedyś bardziej, ale czekam na oficjalne zdjęcia od Pana Fotografa – tymczasem dziś wspomogę się zdjęciami, które dzielnie robili nasi znajomi – pogadajmy o tym, co zrobić, żeby był klimat!

Continue Reading…

Bridezilla – przebudzenie

Dotychczas wszystko szło jak z płatka – zaraz po zaręczynach podjęliśmy sprawne kroki w celu zarejestrowania naszego małżeństwa. Szybko mieliśmy termin, salę, fotografa, ogólny zarys tego, jak ma wyglądać dzień naszego ślubu i zarysowane do pewnego stopnia konkrety.  Stresowaliśmy się trochę kwestią ustalenia wszystkiego z Rodzicami i tego, czy obie strony się polubią – ale na szczęście ten stres był totalnie zbędny – ale towarzyszy chyba każdemu.

Continue Reading…

Walentynki są super!

Zawsze lubiłam walentynki – niezależnie od tego, czy miałam chłopaka. Z natury jestem romantyczką i wzrusza mnie ten cały serduszkowy kicz. Co roku czekam na luty, bo totalnie uwielbiam te wszystkie komedie romantyczne, których pojawia się wtedy całe zatrzęsienie. Odkąd pamiętam, czekałam też na radiową ‚listę przebojów walentynkowych’. Mogłabym słuchać tych romantycznych smętów całymi dniami i ani by mnie to nie dołowało, ani nie nudziło. Continue Reading…