Browsing Tag

życie

Rzecz o relacjach międzyludzkich – czyli jak budować trwałe znajomości na lata

Spędziłam cudowny weekend.

Jestem cholernie niewyspana i zmęczona, ale naładowana tak pozytywnymi emocjami i miłością do świata, że już myślałam, że z tego się wyrasta, że mi przeszło, że to się już nie wydarza ludziom w moim wieku, zabieganym i pracującym na etacie i mającym swoje przyzwyczajenia, rytuały, rutynę taką wręcz. Jednak zawsze miałam w sobie coś z niepokornej artystki i potrafię grzecznej Pani Agatce pokazać środkowy palec i dać ponieść się emocjom chwili, a potem tego nie żałować.

Continue Reading…

Co się zmienia po ślubie?

Ja nie wiem, kiedy to zleciało! Rok cały! Wciąż jeszcze pamiętam, jak sie stresowałam rano w dniu ślubu, czy deszcz przestanie padać, bo przecież impreza w namiocie i będzie zimno. Pamiętam, jak w USC, 10 minut przed ślubem, zmieniałam na ostatnią chwilę zdanie co do nazwiska i było to całkiem wesołe. Pamiętam, jak przy toastach (a były dwa) z rzucaniem kieliszkami było niebezpiecznie. Wszystkie gesty i uśmiechy też pamiętam. Continue Reading…

Jak pić więcej wody?

Ręka do góry – ile z Was obiecało sobie, że od Nowego Roku, razem z przestrzeganiem diety, będzie piło więcej wody? Na pewno wiele z Was. Ja staram się pić dużo wody mniej-więcej od dwóch lat, kiedy zaczęłam świadomie zmieniać pewne nawyki żywieniowe (z niektórymi się udało, z niektórymi nie) i jakoś doszłam do tego, że piję codziennie co najmniej dwa litry wody – wbrew pozorom – to nie takie trudne wcale! Jeśli chcecie poznać moje tricki – koniecznie czytajcie dalej!

Continue Reading…

Filmowe walentynki

Jak już Wam kiedyś wspominałam – uwielbiam walentynki. Od zawsze. Z chłopcem i bez chłopca. Piosenki o miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej. Nie walę w tynki i nie walę drinki. Nie rusza mnie to, że to ‚sztucznie napompowane amerykańskie święto, a my mamy słowiańską Noc Kupały’ – która z resztą jest bardziej świętem płodności, niż miłości, no ale co ja tam wiem – pokażcie mi walentynkowego hejtera, który pamięta o tym, żeby zabrać ukochaną na romantyczną randkę w świetle czerwcowego księżyca. Ja bym to potraktowała raczej jako kolejną wspaniałą okazję do wspólnego świętowania!

Continue Reading…

Podsumowanie minionego roku i postanowienia na nowy – damy radę!

Mijający rok był dla mnie prawdopodobnie jednym z najlepszych, ale też najbardziej zabieganych i zapracowanych ze wszystkich dotychczasowych. Wyszłam za mąż za super gościa, kupiliśmy swoje mieszkanie i w końcu jesteśmy u siebie oraz, uwaga – mam pracę, którą lubię (choć miewam i gorsze dni, ale te dobre przeważają). To są trzy najważniejsze i najlepsze rzeczy w tym roku. Ale poza nimi było mnóstwo wzlotów, upadków i rzeczy, które obiecałam sobie, że się wydarzą, ale się nie wydarzyły. Continue Reading…

W tym roku Święta będą inne!

Już teraz wiem, że moje Święta w tym roku będą zupełnie inne, niż dotychczas. Będą bardziej pachnące, cieplejsze i pełne uśmiechów. W tym roku czekam na nie jakoś bardziej, chce mi się sprzątać w domu, a nawet ubrałam choinkę! Continue Reading…

Seriale, które lubię oglądać (jeśli tylko życie mi na to pozwala)

Któż z nas nie lubi się zagrzebać pod kocykiem z kubkiem ulubionej herbatki i beztrosko zatopić się w świecie seriali? A czy jesień i zima nie są do akich aktywności wręcz stworzone? No są. A co ja właśnie robię? Ano siedzę pod kocykiem i piję herbatkę, zaraz włączę serial i będę do tego zagryzać marcheweczkę z dipem pomidorowym. Bo czemu nie. Continue Reading…

Urlop z dietą #2, czyli gdzie byłam i co robiłam

W tym roku, jak nigdy wcześniej, potrzebowałam urlopu, żeby odpocząć. Nie miałam ochoty jechać w tropiki na wakacje all inclusive w upale. Lubię zwiedzać, poznawać nowe miejsca, ale po tym ciężkim, pełnym emocji roku, chciałam się zwyczajnie zresetować, odespać i jak najmniej kontaktować z ludźmi. Potrzebowałam tylko dobrego pretekstu – bo co to za frajda, wziąć 2 tygodnie urlopu i siedzieć w domu – nawet takim całkiem nowym? Continue Reading…

Urlop z dietą, czyli z czym to się je

O diecie dr Dąbrowskiej wcześniej słyszałam, ale trochę te informacje ignorowałam – jedzenie tylko warzyw i owoców przez dłuższy czas tylko po to, żeby schudnąć (a potem wrócić podwójnie) wydawało mi sie bez sensu. Trochę mnie jednak zastanawiało, że moje szczupłe koleżanki, które diet raczej nie potrzebują, również radośnie wkoło ćwierkały o tym, jako o sposobie żywienia, trochę nawet powiedziałabym, że brzmiały fanatycznie. Continue Reading…